A jednak... spotkanie z przyjaciółmi i spacer.. ogólnie świeże powietrze poprawiają doła i dodają weny... Soł dodaje 4 część opowiadania :)
***
- Wszystko będzie dobrze - Tylko to mówiły Eleanor i Perrie.
Ja i Dan siedziałyśmy nie mogąc przestać płakać. Okazało się, że chłopcy mieli wypadek. Niall i Liam byli w najpoważniejszym stanie.
-Ej, wszystko się ułoży - Odparła Perrie
-To nie twój chłopak leży w śpiączce!- Krzyknęła Danielle i pobiegła do pokoju Liam'a
Perrie stała jak wryta. Eleanor pobiegła za Dan.
*Z perspektywy Danielle*
Wbiegłam do pokoju Liam'a. Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Za chwilę przyszła Eleanor. Próbowała mnie uspokoić ale nie dopuszczałam do świadomości tego, że Liam'owi może się coś stać.
- Wiem, że to trudna sytuacja ale jesteśmy z wami. Jade też czuje to samo. Wiem, że nie wiem co czujesz, ale wszyscy są w poważnym stanie po wypadku. Najważniejsze teraz to trzymać się razem !!! - Powiedziała El.
-Masz rację... Przepraszam was - Odparłam i przytuliłam się do przyjaciółki.
-Chodźmy na dół.
Gdy zeszłyśmy od razu pojechałyśmy do szpitala.
-Dzień dobry, - Powiedziałam do sekretarki w rejestracji - Szukamy Liam'a Payn'a, Niall'a Horan'a, Harry'ego Stylesa, Zayn'a Malik'a i louis'a Tomlinson'a.
- Chłopaków z One Direction tych z wypadku? - Zapytała sekretarka.
- Tak - odparłam oschle.
- Ten w czapce .. Liam ? To całkiem przystojny.. Ma dziewczynę? - Powiedziała ta .. ta ... ta jędza, miałam ochotę jej przywalić albo zrobić bliskie spotkanie z moim butem.
- Daruj sobie! I tak ma dziewczynę! To ona! - Powiedziała Perrie i wskazała na mnie
-Szkoda, ale taki chłopak zasługuje na kogoś lepszego!
- Przesadziłaś!!! - Chciałam się na nią rzucić ale Jade mnie pociągnęła za rękę.
Same znalazłyśmy salę w której leżał Harry z Niall'em, a w drugiej reszta.
*Z perspektywy Harry'ego*
Leżałem na łóżku gdy nagle zobaczyłem Jade.
-Jade!!- Zawołałem ją.
-Haryy!!!!
Podleciała do mnie i mnie przytuliła. Ale za chwilę śmiech z jej twarzy zniknął. Nie dziwie się ... Zobaczyła Niall'a, on i Liam najbardziej ucierpiali... Jade zaczęła płakać.
- Co dokładniej mu jest? - spytała
- Jade..... - Nie mogłem jej tego powiedzieć! To by ją jeszcze bardziej zdołowało.
-Powiedz!!! Harry mów!!!!!
- No.. - Na moje szczęście wszedł lekarz..
- pani jest ? - spytał
- Dziewczyną Niall'a - Powiedziała wskazując na blondyna- i przyjaciółką..
- Rozumiem... - Nie wiedział co ma jej powiedzieć.
- Panie doktorze proszę mi powiedzieć co z nim ! - Mówiła przez łzy...
- Może lepiej będzie gdy przekaże pani to ktoś bliższy - Lekarz spojrzał na mnie - Panie Styles nie możemy tego ukrywać.
Po tych słowach lekarz wyszedł z sali zostawiając nas samych. Miałem jej to powiedzieć.. ale jak ?
- Harry! Do jasnej cholery powiedz mi!- Powiedziała, a łzy leciały strumieniami.
- Chodź do mnie....- Powiedziałem a ona przysunęła się do mnie i wtuliła mocno - Lekarze mówią, że stan jest poważny.... Nie dają mu zbyt wielkich szans...
- Harry. on nie może umrzeć!!!! - krzyknęła
- Jade trzeba wierzyć... Ale potrzebny jest cud.....
- Nie.. Nie to niemożliwe.!!! On zaraz się obudzi !!!!! - Ciągle krzyczała..
- Jade...
- Nie Harry, nie.. nie wierze !!!! On wyzdrowieje - Krzyknęła i wybiegła z sali
Miałem złamaną nogę, więc nie mogłem za nią pobiec.. Krzyczałem tylko żeby nie zrobiła nic głupiego!!
* z perspektywy Jade*
Wybiegła z sali, ze szpitala.. Pobiegłam na jakieś odludzie, żeby nikt mnie nie znalazł.... wyciągnełam z torebki żyletkę... Nie pozostało mi nic innego.... Nie miałam po co żyć.. Nie dopuszczałam myśli, że on może, a raczej na pewno umrze....
***
Mam nadzieję, że trochę się podobał bo moim zdaniem jest nie najgorszy :)
/Najla xx
W moich opowiadaniach jest Lanielle .... bardzo tęsknię za ta parą i nie potrafiłabym pisać o Sophie ( -,- )
Której szczerze nie lubie ale szanuje, bo Liam jest najważniejszy <3
Więc pojawia się Dan :) Ktoś jeszcze za nimi tęskni ? W ŻADNYM WYPADKU NIE CHCĘ OBRAZIĆ SOPHIE, LIAM'A ANI ŻADNEJ DIRECTIONERCI!!!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz